BERLIN – pomysł na weekend

Czy warto jechać do Berlina? Odpowiedź jest prosta: WARTO! To miasto jest niesamowite: pal sześć, że z Warszawy jedzie się tam zaledwie 5 godzin samochodem/pociągiem, że pełne jest uroczych kawiarni, barów i restauracji z kuchnią z całego świata, to jeszcze można się tam nauczyć jak być naprawdę eko, no i zrobić zapas bio kosmetyków!

Aha, latem miasto obsiane jest malwami i pachnącymi lipami! Serio, cały Berlin pięknie pachnie lipą!

Wyjeżdżamy rano z Warszawy, już o 12 meldujemy się w hotelu (hotel jest butikowy, z własnymi eko kosmetykami) i dwoma ogródkami, w których można zjeść pyszne śniadanie lub napić się kawy czy wina.

CO ZOBACZYĆ W BERLINIE

MITTE

W centrum Berlina warto zobaczyć kilka miejsc: Wyspę Muzeów, Pomnik Pomordowanych Żydów Europy (robi wstrząsające wrażenie), pozostałości po murze berlińskim i Checkpoint Charlie, czy po prostu przejść się po Unter den Linden, od Bramy Brandenburskiej aż po Uniwersytet Humboldta. Można także wjechać na Fernsehturm (bilet kosztuje 18 euro), żeby zerknąć na miasto z góry. Berlin robi z tej perspektywy niesamowite wrażenie. Bez wahania można wskazać, którędy przebiegał kiedyś mur dzielący miasto: po zachodniej stronie są piękne, stare budynki, a po wschodniej socrealistyczne bloki. Można skorzystać z droższej opcji i nie tylko obejrzeć miasto z góry, ale także zostać w barze na drinka lub w restauracji na kolacji. My wjechaliśmy na 385 m. jednak po to, żeby podziwiać widoki. Dla nas to miejsce było zdecydowanie zbyt turystyczne jak na jedzenie. Po zjechaniu na dół dobrym pomysłem jest spacer nad Sprewą. Zagospodarowane brzegi rzeki mają swój fajny klimat.

KREUZBERG

Berlin jest bardzo zróżnicowany, jedną z ciekawszych dzielnic jest Kreuzberg, pełen knajp, kafejek, ciekawych sklepów, restauracji. Znakiem rozpoznawczym tej części Berlina jest także wszechobecne graffiti.

PRENZLAUER BERG

To nasza ulubiona dzielnica. Tonie w zieleni, jest pełna pięknych kamienic i znowu: może się pochwalić mnóstwem fajnych restauracji i kafejek. Trafiliśmy też na bio targ, który ciągnął się wzdłuż całej ulicy. Czy trzeba dodawać coś więcej? Spacer po tej dzielnicy to sama przyjemność, a jeszcze po drodze wskoczycie gdzieś na espresso i jest idealnie!

GDZIE ZJEŚĆ W BERLINIE

ORA (ORANIENPL. 14)

To znane miejsce w Berlinie. Restauracja znajduje się na Kreuzbergu i mieści się w dawnej aptece. Piękne wnętrze, pyszne jedzenie. Choć dość drogie. W menu królują produkty sezonowe podawane w minimalistyczny, przyjemny dla oka sposób. Nam najbardziej zasmakowały szparagi serwowane na trzy sposoby, nieszablonowo przygotowany tatar czy pyszny jesiotr i łosoś. Kto nie chce przepłacać może wpaść tylko na drinka przy barze. Za kolację dla dwójki z kieliszkiem wina i deserem na spółkę zapłaciliśmy ok. 500 zł. Menu koktajlowe jest bardzo bogate.

UMAMI (BERGMANNSTRAßE 97)

Świetna restauracja azjatycka na Prenzlauer Bergu. Na przystawkę mistrzowskie przegrzebki podane w słodkawym sosie, wietnamską zupę podaną z pierożkami i mnóstwem ziół, na główne zaś krewetki z warzywami i pikantną wołowinę z makaronem. Normalne (berlińskie) ceny i z tego co słyszeliśmy, miejsce ma taką renomę, że zawsze pełno jest ludzi. My trafiliśmy na tłumy.

MAHALO POKE (KROSSENER STRAßE 11 A)

Poke bowl robią się coraz bardziej popularne w Warszawie (o czym pisaliśmy tu), zatem w Berlinie nie może być inaczej. Znaleźliśmy świetną restauracje z kuchnią hawajska w dzielnicy Friedrichshein. Można wybrać z menu, albo skomponować swoje własne poke. To ostatnio nasze ulubione danie: w jednej misce znajdziemy wszystko to, co kochamy najbardziej: krewetki, mango, awokado, pestki granatu, kolendrę, trochę ryżu i do tego świetny dressing. Wszystko świeże, zdrowe, smaczne. I te kolory! Za jedno poke zapłaciliśmy 12 euro.

MARKTHALLE I MARKTHALLE RESTAURANT ( PÜCKLERSTRAßE 34)

Warszawskie Koszyki i Hala Gwardii, madryckie Mercado San Miguel, barcelońska Boqueria czy nowojorskie Chelsea Market – odnoszę wrażenie, że każde miasto ma już takie miejsce:) Dla Berlina jest to Markthalle. To bardzo przyjemne miejsce, ale nic nowego tu nie odkryjecie. Można wpaść na lunch czy drinka no i kupić super prezenty: my kupiliśmy dla znajomego Gin rodem z Kreuzbergu. Obok działa fajnie wyglądająca restauracja, na którą nie starczyło nam już czasu.

THANH NHO (POTSDAMER STRAßE 133)

To było nasze wybawienie wieczorne po kilku drinkach:) Zupełnie przypadkiem trafiliśmy na niepozornie wyglądającą wietnamską knajpę. No i trafiliśmy w 10-tkę, bo jak się później okazało, (choć nie musieliśmy czytać recenzji, żeby to stwierdzić), to jedno z najlepszych wietnamskich miejsc w Berlinie. Spring rollsy były nieziemskie, a żeby opisać pho trzeba by wynaleźć specjalne słowo! Numer jeden jeśli chodzi o kuchnię azjatycką w Berlinie – oczywiście tylko i wyłącznie, jeśli lubicie/lub wam nie przeszkadzają wnętrza w prostym, ulicznym azjatyckim stylu!

GDZIE W BERLINIE NA KAWĘ

FIVE ELEPHANT COFFEE & CAKE

Na Kreuzbergu oraz w Mitte (my trafiliśmy na tę na Kreuzbergu) mieści się knajpa, którą wszyscy bardzo polecają. Na nas nie zrobiła aż takiego wrażenia, choć wszystko było poprawne. Skoro polecali, to poszliśmy. Ale namawiamy Was przede wszystkim do odkrywania własnych ulubionych miejsc bez powielania tego, co modne i akurat na topie. PS. Bio sok z rabarbaru był genialny!

ZIMT & ZUCKER (POTSDAMER STRAßE 103)

A tu trafiliśmy zupełnie przypadkiem, tylko dlatego, że kawiarnia mieściła się obok naszego hotelu. Ponieważ byliśmy bardzo głodni, chcieliśmy znaleźć coś na szybko, a śniadania w hotelach zazwyczaj odpuszczamy. No i bomba, wnętrze w stylu pomiędzy wiedeńskim a paryskim. Śniadanie było pycha (taka konfitura z malin, że aż teraz cieknie mi ślinka). Każdy znajdzie coś dla siebie: Włoch coś na słodko, a Polak wursta z jajecznicą:) A na serio – wybór duży i smaczny. Tak samo jak kawa.

GDZIE W BERLINIE NA DRINKA

BRŁO

Trafiliśmy przypadkiem (jak zawsze do najlepszych miejsc), i tak nam się spodobało, że wróciliśmy kolejnego dnia. Wiemy, że to hipsteriada, ale co zrobić jak też lubimy fajny industrial, dużo ludzi, craftowe piwo i klimatycznie oświetlone miejsca.

PATIO HOTELU MICHELBERGER

No tu było bardzo fajnie! Design hotelu w środku genialny, a patio idealne na drinka, tylko ulica przy której stoi taka sobie i bardzo ruchliwa. No ale jak już się skryjecie na patio, to przecież jej wcale a wcale nie widać.

OGRÓDEK I PATIO HOTELU GULDSMEDEN

A to sympatyczne patio w hotelu, w którym mieszkaliśmy – Lulu Guldsmeden, można wejść z ulicy. Fajne miejsce na lunch czy romantyczny wieczór przy kieliszku wina i muzyce na żywo.

URBAN SPREE

Tu również trafiliśmy oczywiście… przypadkiem. To miejsce podchodzące bardziej pod squat, pełne graffiti, muzyki na żywo i licznych food trucków – prawdziwy uliczny styl Berlina. Fajne!

GDZIE SPAĆ W BERLINIE

HOTEL LULU GULDSMEDEN

Bardzo polecamy. Starannie urządzony butikowy hotel na pograniczu Mitte, na Potsdamer Strasse. Niedaleko metro, którym dostaniecie się szybko czy to do samego centrum (10 min.) czy na Kreuzberg (20 min). Hotel ten głęboko wziął sobie do serca zasadę proekologiczności. W pokojach są bio kosmetyki (które można kupić na miejscu) – olejki, ziołowe szampony, mleczka do ciała. Boskie! Pokoje urządzone są w stylu skandynawskim, bez zbędnych ozdobników, jest wspomniane patio i ogródek. Na dzień dobry dostaniecie powitalnego drinka. Garaż znajduje się tuż obok hotelu i trzeba za niego zapłacić 15 euro za noc – ale to niestety norma w Berlinie jeśli chcecie spać blisko centrum.

HOTEL MICHELBERGER

Wspomniany już Michelberger Hotel ma bardzo surowy design – i bardzo nam się to podoba! Hotel zlokalizowany na pograniczu Kreuzberga i Friedrichshain. Nie spaliśmy tu, ale miejsce wygląda bardzo zachęcająco.

HOTEL MOTEL ONE BERLIN SPITTELMARKT

Na tym zdjęciu tego nie widać, ale gdybyśmy zrobili zdjęcie z prawego boku hotelu to byłoby widać Fernsehnturn. Chcieliśmy tam spać, ale już nie mieli miejsc, choć właściwie na dobre wyszło, bo nasz butikowy hotel był cudny!

NH BERLIN KURFÜRSTENDAMM

Choć to sieciówka, my bardzo lubimy NH – spaliśmy w tych hotelach w Oslo (gdzie udało nam się tanio spać w samym centrum, a w przypadku Oslo to cud). Korzystaliśmy z tej sieci również w Bilbao czy w Madrycie, i za każdym razem byliśmy zadowoleni. W Berlinie jest kilka hoteli tej sieci, ale ten poniżej położony jest w przepięknej okolicy.

Autor: travelslovefood

Podczas naszych podróży poszukujemy klimatycznych miejsc i dobrej kuchni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.