ATENY – pit stop w drodze na wyspy greckie

Ateny były tylko krótkim przystankiem w naszej podróży na wyspy greckie. Skoro jednak mieliśmy spędzić tu łącznie ok. 24 godzin, grzechem byłoby nie skorzystać z okazji, aby choć w minimalnym stopniu poznać to miasto.

Nie tracąc więc czasu, ruszajmy na szybki spacer po Atenach.

Co zobaczyć w Atenach

Nie oszukujmy się, przeciętnemu turyście Ateny kojarzą się z dwoma rzeczami: Akropolem i igrzyskami olimpijskimi. Poniekąd słusznie, dlatego postanowiliśmy poznać oba symbole miasta.

Wejście na Akropol zajmuje ok. 30 minut. Bilet wstępu kosztuje 20 euro. Tutaj mała rada: nie warto czekać w kolejkach do kas, lepiej samodzielnie kupić bilet w jednym z ustawionych w pobliżu automatów. Druga rada: warto rozważyć wejście na wzgórze ateńskie, na którym znajduje się Akropol, pod koniec dnia. Bramy zamykane są dopiero o 20, a pod wieczór nie dość że upał jest mniejszy, to zachodzące słońce daje lepsze efekty wizualne. Sam Akropol robi monumentalne wrażenie, a ze wzgórza rozciąga się także fenomenalna panorama na całe miasto. Punkt obowiązkowy!

Drugi stały punkt każdej wycieczki do Aten, to oczywiście stadion Panatenajski i znajdujące się przy nim muzeum olimpizmu. Tradycje igrzysk czerpią wzorce ze starożytnej Grecji, dlatego pierwsza nowożytna Olimpiada odbyła się w 1896 roku właśnie na wspomnianym stadionie Panatenajskim. Robi on duże wrażenie, ponieważ w całości zbudowany jest z marmuru. Chętni mogą zrobić rundkę po bieżni wokół stadionu (w upał nie polecamy ;), albo przynajmniej zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie na tradycyjnym podium medalowym. W znajdującym się na stadionie muzeum zainteresowani mogą zgłębić swoją wiedzę dotyczącą Igrzysk Olimpijskich, ale szczerze mówiąc, nie jest ono specjalnie ciekawe.

Trzecią rzeczą, którą warto zobaczyć w Atenach, jest…muzeum motoryzacji. Hellenic Motor Museum może pochwalić się jedną z najbogatszych ekspozycji w Europie, a wstęp kosztuje jedynie 10 euro. Spragnieni mocniejszych wrażeń mogą przejechać się na symulatorze F1. Z góry ostrzegamy, nie jest łatwo 😉

Jeżeli czytacie naszego bloga na pewno zorientowaliście się już, że najbardziej lubimy poznawać nowe miasta nie tylko spacerując po utartych szlakach, ale także po mniej znanych zakątkach i dzielnicach. W przypadku Aten… odradzamy ten pomysł, zwłaszcza wieczorami. Napiszemy to delikatnie – w stolicy bardzo mocno widać kryzys, który przechodzi grecka gospodarka. Nie mówimy, że jest niebezpiecznie, ale widok całej masy bezdomnych i narkomanów na ulicach robi niestety przygnębiające wrażenie. Co ciekawe, wystarczy przejść dosłownie kilkadziesiąt metrów, żeby zamiast modnych, czy wręcz hipsterskich knajp, trafić w strefę biedy, zrujnowanych i opuszczonych kamienic, śmieci walających się po chodnikach…

Gdzie zjeść i wypić w Atenach

Tak jak pisaliśmy na początku, w Atenach byliśmy tylko przelotem, więc z czystym sumieniem możemy polecić Wam tylko jedną knajpę – za to jaką! Niedrogo (jak na Grecję), super smacznie, klimatycznie. Restauracja Seychelles oferuje tradycyjne smaki Grecji, ale w nowoczesnej – choć nieprzekombinowanej – formie. Polecamy zwłaszcza przystawki, gdzie królują różnego rodzaju sałaty, dania rybne, ośmiorniczki, a także przepyszne greckie sery. Do tego lokalne wino i „będą Państwo zadowoleni”.

W Atenach jest oczywiście mnóstwo knajp i restauracji, zwłaszcza w historycznej, a co za tym idzie również bardzo turystycznej dzielnicy Plaka. Generalnie, a piszemy to już z perspektywy całych wakacji w Grecji, znalezienie dobrego jedzenia w tym kraju jest bardzo łatwe. Dlatego czasami warto kierować się swoim nosem i doświadczeniem. Ceny w większości knajp, w których byliśmy, wahają się od 4 do 12 euro za przystawki, ceny głównych dań zaczynają się od ok. 14 euro. W przypadku ryb cena podawana jest za kg, trzeba więc dopytać kelnera, jak duża będzie nasza porcja. Tutaj jedno ogólne spostrzeżenie – Grecy generalnie są bardzo mili i pozytywnie nastawienie do turystów. I mówią przyzwoicie po angielsku. Jakże miła odmiana np. po Italii 😉 Domowe wina, sprzedawane na karafki, są bardzo tanie: za półlitrową karafkę trzeba zapłacić od 4 do max. 8 euro.

Ateny mają także coś, i to w dużej liczbie, czego bardzo im zazdrościmy – rooftopy. Wypić wieczorem kieliszek wina czy ouzo z widokiem na podświetlony Akropol? Fajna sprawa! My byliśmy w barze BIOS, ale naprawdę wystarczy przejrzeć internet, żeby wybrać bar lub restaurację na rooftopie, która spełni Wasze oczekiwania. Jest ich całe mnóstwo.

Zachęcamy te z do odwiedzenia Central Marketu – targu z prawdziwego zdarzenia. Gwarantujemy Wam, że będziecie chcieli tam zakupić wszystko!

Jak poruszać się po Atenach

Lotnisko im. Elefteriosa Wenizelosa w Atenach położone jest grubo ponad 30 km od centrum miasta. Jest z nim jednak dobrze skomunikowane. Najlepiej wybrać metro. Dojazd do centrum zajmuje ok. 40 minut, a koszt biletu to 10 euro. Co ciekawe, jeżdżąc potem po mieście, za bilet 90-minutowy zapłacicie już tylko 1,4 euro. Jeżeli ktoś woli taksówkę, to przejazd z lotniska do centrum kosztuje ok. 35-38 euro, a w taryfie nocnej (od północy do 5:00) nawet 50 euro. Mówimy jednak o południowym kraju, więc drobne negocjacje z kierowcą są jak najbardziej możliwe 😉 Równie łatwo co z lotniska, można dostać się także do portu w Pireusie. To ostatnia stacja 1. linii metra. Dojazd z centrum Aten zabiera więc max. 20 kilka minut i kosztuje 1,4 euro. Generalnie metro jest bardzo dobrze rozbudowane. Na ulicach widać, znane kiedyś również z Warszawy, trolejbusy. Niestety nie było okazji się nimi przejechać. Może podczas następnego pit stopu w Atenach, bo już teraz tęsknimy za wyspami greckimi. Dlaczego? O tym już niedługo przeczytacie na naszym blogu 😉

HOTELE

Tym razem nie mamy żadnego wyjątkowego hotelu do polecenia. Spaliśmy w Hotel Odeon i Tier Collection. Oba są w sensownej cenie, i w obu mieliśmy genialne tarasy (w Hotelu Odeon nawet na Akropol). Niestety w jednym łazienka była średniej jakości a w drugim, choć taras mieliśmy ogromny, sam pokój był malutki i ciekło z klimatyzacji:( Na mega plus obsługa hotelu – bardzo fajni młodzi ludzie!

Autor: travelslovefood

Podczas naszych podróży poszukujemy klimatycznych miejsc i dobrej kuchni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.