BARaWINO – z wizytą u Marka Kondrata

Lubimy i cenimy Marka Kondrata. Za talent aktorski, podejście do życia i miłość do wina 😉 Z jego sklepu “Kondrat wina wybrane” korzystaliśmy nie raz. Zazdrościliśmy trochę mieszkańcom Krakowa, że mają u siebie również klimatyczny wine bar, gdzie można usiąść przy kieliszku wina, posłuchać dobrej muzyki, przekąsić coś drobnego. Już nie musimy. Teraz mamy swój BARaWINO także w stolicy!

Warszawski wine bar prowadzony przez Marka Kondrata znajduje się w pięknie odnowionej, secesyjnej kamienicy położonej przy ul. Noakowskiego 16, tuż przy głównym kampusie Politechniki. Wnętrze nie odstaje od klimatu całej kamienicy – jest nastrojowo i elegancko, ale nie przytłaczająco, od razu można poczuć się w tych wnętrzach komfortowo, niemal jak w domu. Za naszych czasów studenckich takich lokali raczej tutaj nie było 😉 

Każdy może zostać barmanem 

Do BARaWINO wpadamy na kieliszek wina przed kolacją. Taki w każdym razie był plan, ale szybko musieliśmy go zrewidować. Wszystko ze względu na bardzo fajne rozwiązanie, które zastosowano w tym lokalu. 

W BARaWINO można spróbować około 500 win z całego świata, z czego niemal 40 dostępnych jest na kieliszki. Jest w czym wybierać. I tutaj pojawia się dobre rozwiązanie dla niezdecydowanych miłośników wina, takich jak my. Do dyspozycji klientów są samoobsługowe dyspensery, dzięki którym możemy spróbować kilku win, nie nadwyrężając przy tym zbytnio naszego portfela. Każdy sam może zdecydować, jakiego wina chce się napić, jaką pojemność kieliszka wybrać (dostępne opcje to 50, 100 i 150 ml), a na samym końcu samodzielnie nalać sobie upatrzony trunek. Wszystko zapisywane jest na specjalnej karcie z chipem, którą na samym końcu oddajemy kelnerowi w celu opłacenia rachunku. Bardzo fajne i wygodne rozwiązanie, a przy tym dostarczające trochę rozrywki. A propos rozrywki. W BARaWINO organizowane są koncerty na żywo, jest również niewielki parkiet, na którym można potańczyć w takt nastrojowego bluesa, rythm&blues, soulu, czy smooth jazzu.  

Nie tylko na wino

Tak jak wspominaliśmy, pierwotnie wpadliśmy tutaj na kieliszek wina przed kolacją. Skończyło się na 3, ale małych 😉 Następnym razem na pewno zostaniemy dłużej, ponieważ menu w BARaWINO wygląd równie ciekawie, co karta win. Znajdziemy w nim m.in. typowe przekąski do wina, takie jak deska serów i wędlin włoskich (każda po 38 zł), sardynki (23 zł), oliwkowe trio (20 zł), czy hummus (15 zł), ale również ciepłe dania: zapiekane krewetki (36 zł), chorizo marynowane w winie (34 zł), czy camembert z owocami (22 zł). Do tego dochodzi kilka rodzajów sałat (od 25 do 36 zł). Idealne menu zarówno pod kieliszek odświeżającego Chardonnay, jak i mocno wytrawnego Primitivo. 

Oczywiście BARaWINO służy również jako sklep. Można wybrać dowolne wino i zabrać je ze sobą do domu. Wybierając całą butelkę na miejscu, trzeba liczyć się oczywiście z doliczeniem opłaty korkowej.    

Zdjęcie jedzenia pochodzi ze strony BARaWINO.

Autor: travelslovefood

Podczas naszych podróży poszukujemy klimatycznych miejsc i dobrej kuchni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.