ALBEROBELLO i MATERA – baśniowe miasteczka na południu Włoch

Leżące w południowej części Apulii miasteczko Alberobello, oraz zlokalizowana w sąsiednim regionie Basilicata Matera, to dwa miejsca, które były na mojej włoskiej bucket liście od dawien dawna, czyli od czasów liceum. Podczas 5-dniowej wycieczki do Apulii udało nam się odwiedzić oba. I co najważniejsze: nie zawieść się!

Dlaczego Alberobello i Matera?

Odpowiedź jest prosta, te dwa miasteczka są jak z bajki. Wyobraźcie sobie miejsce pełne stożkowatych domków, zupełnie jak z wioski Smurfów – to właśnie Alberobello. Albo wykute w skale, kamienne miasteczko, z dwoma dominującymi kościołami na wzgórzach, które wygląda jakby zatrzymał się w nim czas – to z kolei Matera. Drugich takich miejsc na ziemi nie ma! I oba zostały wpisane na światową listę UNESCO.

Alberobello i trulli

Alberobello leży ok. godziny drogi samochodem z Bari, i pół godziny z Monopoli i Polignano a Mare. Wszyscy przyjeżdżają tu w jednym celu – zobaczyć słynne trulli, charakterystyczne domki o stożkowatych dachach.

Trulli di Alberobello powstały z prozaicznej, ale jakże istotnej przyczyny: aby uniknąć płacenia podatków. Skoro prawo stanowiło, że tylko „prawdziwe” domy podlegają opłatom, mieszkańcy jak szaleni budowali domki z kamienia wapiennego, bez stosowania zaprawy. Miały być prowizoryczne, a okazały się tak trwałe, że stoją tu już od stuleci. Najstarsze trulli szacuje się na XII wiek. Łącznie do dzisiejszych czasów przetrwało ich ok. 1500. Na dachach wielu domków znajdują się malowane na biało tajemnicze znaki. Symbole łatwo rozszyfrować korzystając ze ściągawek sprzedawanych na lokalnych straganach.

Większość trulli znajduje się w dzielnicy Rione Monti, której główną ulicą jest Largo Martellotta, ale koniecznie poszwędajcie się po pełnych kwiatów (nawet zimą!) wijących się wąskich uliczkach. Dojdźcie do Sant’Antonio di Padova, kościoła w stylu trulli, który jednak został zbudowany dopiero w 1926.

Najlepszy punkt z widokiem na trulli znajduje się po drugiej stronie Largo Martellotta, łatwo dostrzeżecie go z ulicy.

Trulli e Puglia Wine Bar

Spacerując po Alberobello wpadliśmy na kieliszek lokalnego wina Negroamaro, do Trulli e Puglia Wine Bar, gdzie uraczono nas też pysznymi przekąskami (salatini). Zaserwowano nam tu cudną burratę, regionalny przysmak taralli, (małe, kruche krążki, zazwyczaj słone, a czasami również pikantne, coś jak polskie krakersy albo precelki), oraz fave salate (chrupiący bób). To też idealne miejsce, żeby zaopatrzyć się w regionalne prezenty. Mają apulijską smakową oliwę (z białą truflą, albo z pomarańczą), wina i wspomniane już taralli i fave. Można tu też zjeść obiad czy kolację, ale my ruszyliśmy dalej na zwiedzanie trulli.

Będąc w okolicy, warto zwiedzić też znajdujące się niedaleko Alberobello miasteczko Locorotondo. Jest ono szczególnie zjawiskowe w okresie świątecznym. Włosi z całego kraju zjeżdżają tu zobaczyć specjalnie udekorowane na Boże Narodzenie wąskie uliczki. Ma to swój niezapomniany klimat.

Matera

Matera to jedno z piękniejszych miast, jakie widzieliśmy we Włoszech, a jak wiecie, nie jest ich wcale tak mało! Kiedy zaparkowaliśmy samochód tam gdzie było to jakkolwiek możliwe, czyli w bezpiecznej odległości od Sassi di Matera, miejsca, dla którego tu przybyliśmy, Matera powitała nas pierwszym śniegiem w tym roku. I sądząc po wyrazach twarzy i okrzykach zdziwienia Materańczyków – podejrzewamy, że i dla nich również był to pierwszy śnieg w tym roku. Jest grudzień, więc pierwsze co robimy to spieszymy zobaczyć Sassi, potem będzie czas na ogrzanie się i przekąskę. Dochodzimy do głównego placu miasta, na którym stoi rzeźba Salvadora Dalego. I oto jest! Naszym oczom ukazuje się niesamowity widok – skalne miast jakby w całości zatopione w wąwozie Gravina! W tym momencie z ust wszystkich odwiedzających wydobywa się jedno słowo, które nie wymaga tłumaczenia na żaden język: wow! Tak, to jest magiczne miejsce.

Dzielnice, które wywołują te westchnienia zachwytu, to Sassi (wł. kamienie), Sasso Caveoso oraz Sasso Barisano. W 1993 roku Matera została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO i obok Petry w Jordanii, jest najstarszym, nadal zamieszkałym miasteczkiem na świecie. W latach 50-tych XX wieku ze względu na tragiczne warunki życia mieszkańców, rząd zdecydował się na wysiedlenie miasta. W latach 80-tych zaczęto jednak odnawiać niszczejącą Materę, do której na nowo zawitało życie: zaczęły otwierać się bary, restauracje i sklepy.

Il Rusticone

Na via San Biagio znajduje się Il Rusticone, mały lokal pełen pysznych przekąsek, prawdziwy, włoski street food. Są tu pizze, schiacciatine, czyli trójkątne kanapki z ciasta podobnego do tego, z którego robi się focaccię, oraz puccia salentina, najsławniejsza kanapka Apulii


Gahvè coffee & drink

Na kawę czy aperitivo koniecznie wybierzcie się do tłocznego, uroczego Gahvè na Via San Biagio. Usiądźcie na pięknym małym placyku i skosztujcie miejscowych przysmaków (assaggi del territorio) lub bruschetty z chlebem z Matery.

google maps

Autor: travelslovefood

Podczas naszych podróży poszukujemy klimatycznych miejsc i dobrej kuchni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.