WARSZAWA

Warszawa po francusku – 18 miejsc w paryskim stylu

Myślicie, że paryskie bistra w Warszawie to tylko Krem i Charlotte? To przeczytajcie ten wpis. W stolicy jest ich o wiele więcej!

KREM

Chyba jedno z pierwszych miejsc, które wymieniamy kiedy myślimy o paryskim bistro w Warszawie. Krem to autorski lokal z francuskimi śniadaniami stworzony przez Luca Magnon – twórcę Monsieur Leon (obecnie Le Petit Bistro, o którym piszemy poniżej). Menu w Kremie co jakiś czas się zmienia, do wyboru jest z jednej strony tzw. śniadanie mistrzów, czyli smażone jajka, z zapiekanymi ziemniaczkami, grzanką, gotowaną szynką, smażonymi pieczarkami i pomidorami z dodatkiem sałaty, z drugiej słodka klasyka – racuchy z bitą śmietaną i owocami. Cudne wnętrze, latem ogródek i kawał pysznej francuskiej kuchni od lat przyciąga tłumy warszawiaków.

Szerzej o Kremie pisaliśmy TUTAJ.

BYĆ MOŻE

Nie będziemy tego specjalnie kryć, bo i po co:) – od lat kochamy to francuskie bistro na Bagateli. Za ich wypieki, śniadanka i kawę, no i przede wszystkim za atmosferę. Niedawno lokal doczekał się drugiej miejscówki – na Powiślu, u zbiegu Tamki i Dobrej (zajął miejsce Rue de Paris). Na miejscu boski chleb i bagietki, a do tego ekologiczny nabiał, kawy, kasze, słoiczki z różnymi pysznościami, desery (mango chia!) i dużo innych delikatesów. Koniecznie wpadajcie. 

CHARLOTTE

Bistro Charlotte znane jest głównie ze Zbawixa, ale posiada swoje filie również na Próżnej, przy Pl. Trzech Krzyży oraz na Wilanowie. To chyba jedno z najbardziej znanych francuskich miejscówek w stolicy. Jest tu dobry chleb, wino i pyszne francuskie śniadania. I ten klimat. Mimo komentarzy, że przesiaduje tu tylko ‚Warszafka”, od 10 lat karmi dobrze i przyciąga tłumy.

LA BUVETTE

W sercu pięknej Starej Ochoty znajdziecie bardzo klimatyczne francuskie bistro o wdzięcznej nazwie La Buvette. Wnętrze robi wrażenie. Na miejscu sporo francuskich delikatesów, jest też ogródek. Paris, ah Paris…

la buvette warszawa
/fot. La Buvette/

BISTRO POD SOWAMI

Na warszawskiej Pradze znajdziecie restaurację, która zlokalizowana jest w pięknie odremontowanej kamienicy na rogu ulic Jagiellońskiej i Okrzei. Wnętrze urządzone jest tak, że szybko poczujecie się jak na Montmartre. Modne ostatnio elementy miedzi, czerni, zieleni kwiatów, drewna i granatu idealnie ze sobą współgrają i tworzą genialną atmosferę. W tle przygrywa muzyka, a dania są znakomite.

Więcej o Bistro pod Sowami pisaliśmy TUTAJ.

PRZEGRYŹ

Przegryź towarzyszy mi od lat, przychodziłam tu jeszcze w czasach kiedy właścicielem był Piotr Najsztub i można było zjeść rosół według jego receptury. Często wpadałam na pyszne, małe pierożki – było to wtedy jedno z niewielu „paryskich” miejsc w stolicy. Dziś wpadamy głównie na kieliszek wina i łapiemy (jeśli akurat jest wolne) miejsce przy stoliku w oknie z widokiem na przechodniów spacerujących po Mokotowskiej. Obok znajduje się cukiernia Kukułka (ci sami właściciele) – koniecznie zajrzyjcie!

GESSLER NA KANAPCE

Na Placy Trzech Krzyży mieści się Gessler na Widelcu, a od niedawna też nowy koncept: Gessler na Kanapce. Koncept to udany, bo odkąd dobre 11 lat temu poznałam Trześniewskiego w Wiedniu i odkąd zniknęły Przekąski Zakąski, czekałam na takie miejsce w Warszawie. Do wyboru macie tu różnego rodzaju kanapki po 3 zł (podzielone na wege, wegetariańskie, rybne i mięsne), do tego polskie wino, polskiego szampana… nie wspominając już o idealnej miejscówce i pięknym wnętrzu. Tartinki, jak na nasze podniebienie, mogłyby być bardziej wyraziste, ale nie będziemy się czepiać, bo bardzo lubimy takie miejsca. Bardzo parysko!

ODETTE

Makaroniki, petit gateau, kawy i różnego rodzaju delikatesy, to miejsce kusi mnie za każdym razem kiedy jestem przy Placu Grzybowskim, a bywam często. Mają też szeroki wybór smacznej herbaty. Dla miłośników słodkiego i Francji miejsce idealne.

CAFE DE LA POSTE

Tuż obok Placu Konfederacji znajduje się kawiarnia Cafe de la Poste (Schroegera 72), która oprócz klimatu Starych Bielan, oferuje bogatą kartę dań kuchni francuskiej. Są tarty, kanapki z wypiekanych na miejscu bagietek, talerzyki serów, wędlin, sałatki czy przekąski do wina. Znajdziecie tu piwa belgijskie i – tak ciężki do dostania w innych miejscach – mój ulubiony pastis. Dodatkowo lokal oferuje bogatą kartę francuskich win, nie tylko klasycznych, ale też naturalnych.

BISTRO PARIS MINUIT

Jak na ulicę Francuską przystało, mieści się tu francuska naleśnikarnia- Paris Minuit. Na pewno kojarzycie to miejsce z kolorowymi parasolami. To właśnie tu. Serwują tu klasyczne crêpes z nuttellą i bananem, galettes z serem i szynką czy naleśniki z hummusem, a także crêpes z likierem Grand Marnier. 

AM’OR EKLERY I WINO

Stosunkowo młode miejsce w Warszawie, ale za to z jakim paryskim sznytem! Oprócz oczywistych słodkich eklerów, serwują tu też eklery wytrawne: z peklowaną wołowiną podaną jako pastrami czy łosoś gravlax. No i rzecz jasna, jest i wino!

BISTRO LA COCOTTE

Francuska kuchnia na tyłach Zbawixa. Miejsce, o którym, mam wrażenie mało osób przesiadujących na placu wie. A wystarczy kilka kroków w stronę Mokotowskiej i w bramie odkryjecie prawdziwą francuską perełkę. Ile ja tam razy byłam! Mają fajne wino w dobrej cenie, pyszne owoce morza i super klimat. A latem ogródek. A sami twórcy piszą o miejscu tak: „restauracja powstała jako koncept wzorowany na małych bistrach z Lyonu, osiedlowej knajpki serwującej dania domowe. Klasyczne dania kuchni francuskiej, podawane w prosty sposób, wyróżniają się smakiem. „

/fot. Bistro La Cocotte/

LE PETIT BISTRO

Kto pamięta Monsieur Leon – małe, francuskie bistro na Sulkiewicza w sąsiedztwie Łazienek Królewskich? Miejsce to może i zmieniło nazwę (na Le Petit Bistro), ale cudowny paryski klimat pozostał. Są tu dobre wina, owoce morza, francuskie sery, kawa i desery .

CHAUD PAIN

Ta piekarnia mieści się w pięknie odnowionym Hotelu Europejskim na Krakowskim Przedmieściu. Są tu warte kęsa croissanty (szczególnie malinowy i migdałowy), delikatesy (włoskie sery, marmolady, masło truflowe!) i pszenny chleb. Są też zakwasy z Zakwasowni. Bardzo przyjemne miejsce i wnętrze.

L’ARC VARSOVIE

W L’Arc Varsovie mają homarium i ostrygarium, dlatego świeże owoce morza serwowane są przez siedem dni w tygodniu. Pod sprawnym okiem chefa Daniela Górskiego powstają wykwintne dania kuchni francuskiej. Jest i bogata karta win. Byliśmy tam kilka lat temu w ramach Restaurant Week i wyszliśmy zachwyceni. Trzeba wrócić!

VINCENT BOULANGERIE PATISSERIE

Francuska sieć piekarni rozsiana po całej Warszawie. Szczególnie piękną miejscówkę – bardzo paryską – mają na Krakowskim Przedmieściu, tuż przy Placu Zamkowym. Dobry chleb, genialne bagietki a na miejscu można zjeść śniadanie, usiąść na iście paryskim krześle i poobserwować przechodniów. Chyba jako jedyni mają krzesła na styl paryski skierowane w stronę ulicy.

Delikatesy LE MENU i LA PETITE FRANCE

Po francuskie sery, wędliny, wina, owoce morza czy słodkości możecie zawitać na Nowy Świat do delikatesów Le Menu lub do delikatesów La Petite France mieszczących się na Zwycięzców na Saskiej Kępie oraz w Bazarze Olkuska.

/fot. Le Petit France/

Ostatnią pozycję poświęcam miejscu, którego niestety już nie ma. Oranżeria Pana od Francuskiego mieściła się na Mariensztacie i cieszyła oko i ucho. Jacek Mulczyk – Skarżyński stety (dla niego) / niestety dla nas przeprowadził się do Paryża, a jego życie w tym mieście możecie śledzić na jego instagramie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: