BARI – kilka dni w stolicy Apulii. Co zobaczyć, gdzie zjeść

Apulia (wł. Puglia), której stolicą jest Bari, leży nad Morzem Adriatyckim, na samym”obcasie” włoskiego buta. To region idealny na posezonową wyprawę, miejsce pięknych nadmorskich miasteczek (choć te w głębi regionu są równie urokliwe), pełne muzyki (rozśpiewanych Włochów można tu spotkać na każdym kroku), i pysznych potraw (o czym pisaliśmy TUTAJ).

Założone przez Greków a rozbudowane przez Rzymian Bari, jest idealnym miejscem by zasmakować włoskości w jej najlepszym wydaniu. Samoloty do Bari wylatują z Warszawy, Wrocławia, Krakowa oraz Gdańska, a lot trwa zaledwie 2 godziny. Do tego, z lotniska im. Karola Wojtyły łatwo dotrzecie do centrum, które oddalone jest o jedyne 8 km.

BARI – idealna baza wypadowa

Mieliśmy bardzo mylny obraz Bari. Zdawało nam się, że bardziej przypominać będzie południowe miasta, takie jak Neapol czy Palermo. Choć zarówno Palermo jak i Neapol kochamy, to jednak ucieszyliśmy się, że jest tu mniej… hmm południowo. Oczywiście bez przesady, południowy charakter jest tutaj nadal bardzo widoczny, ale równocześnie jest jakby schludniej, czyściej i bezpieczniej.

Bari to idealna baza wypadowa, ponieważ znajduje się mniej więcej pośrodku regionu. Łatwo stąd dotrzeć do wielu miasteczek, zarówno tych leżących na południu, jak i północy od miasta. Najlepiej zaś zwiedzać Apulię samochodem. My wypożyczyliśmy samochód na lotnisku w Bari i dzięki temu w ciągu 5 dni udało nam się zobaczyć wiele ciekawych i urokliwych miasteczek (dokładnie 10!), a nawet dwukrotnie przekroczyć granicę regionu: raz wybierając się do Matery w regionie Basilicata, raz do małej mieściny w górach w regionie Kampania.

Spaliśmy przy jednej z głównych alei w Bari – Corso Vittorio Emanuele II. Samochód zostawialiśmy na niedalekim parkingu podziemnym koło uniwersytetu, koszt to 20 euro za cały dzień. Corso Vittorio Emanuele to dobre miejsce na nocleg, ponieważ znajduje się na granicy starej (Bari Vecchia) i nowej części miasta, tuż przy Lungomare – czyli nadmorskiej promenadzie.

Starówka w Bari jest śliczna i kompaktowa, a w plątaninie wąskich uliczek toczy się codzienne życie mieszkańców. Pełno tu także kultowych pizzerii i panifici z pysznymi wytworami lokalnej kuchni.

Co zobaczyć?

Starowkę Città Vecchia

Promenadę Lungomare (Piazza del Ferrarese i Piazza Mercantile)

Basilica di San Nicola oraz Cattedrale di San Sabino

Castello Svevi di Bari

Deptak Via Sparano da Bari (na zakupy)

Gdzie zjeść i wypić?

Bari, jak to włoskie miasto, oferuje szeroką ofertę świetnych restauracji, trattorii, pizzerii, kafejek, do których najczęściej wpada się, żeby przy ladzie wypić espresso i zjeść cornetto, oraz barów na wieczornego drinka czy kieliszek wina. Przez 5 dni pobytu w tym mieście stworzyliśmy listę poniższych super miejscówek:

Pizzeria di Cosimo – zdecydowanie najlepsza pizza w mieście, mają też panzerotti (zarówno te pieczone jak i smażone – al forno, fritti). A wiadomo, jeśli przyjedzie się do Apulii, panzerotti są obowiązkowym lokalnym przysmakiem! Zjecie je tu na uroczym placyku Largo Albicocca.

Venezia 40 – ponoć robią tu najlepsze panzerotti w mieście. Spodziewajcie się pana z gitarą, który wraz z gośćmi śpiewa włoskie szlagiery!

Mastro a Ciccio – najlepsze kanapki w mieście! Założyciel, Mastro Ciccio, jako jeden z niewielu prowadzi swój lokal w duchu eko. Nie ma zbędnego plastiku, wszystkie składniki pochodzą od lokalnych dostawców, a ich jakość (burrata! grillowana ośmiorniczka!) jest na najwyższym poziomie.

Gastronomia del Centro – trafiliśmy tu pierwszego dnia naszego pobytu w Bari, i trafiliśmy w dziesiątkę! Jedliśmy tu bardzo dobre cavatelli misto mare. Cavatelli to popularny w tym regionie podłużny rodzaj makaronu z charakterystycznym wcięciem pośrodku. Do tego cudne carpaccio di pesce spada, czyli carpaccio z miecznika, kieliszek wina – i nic więcej nie trzeba!

La Risto-Pazzeria Dregher – pizza i panzerotti pyszne, ale uprzedzamy – miejsce tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Puszczają bardzo głośno włoskie przeboje i wszyscy głośno śpiewają – zarówno goście, jak i pizzaioli!

Le Sgagliozze di Donna Carmela – Donna Carmela wychodzi na zewnątrz swojego domu na tym samym placu, na którym mieści się Pizzeria di Cosimo, i na miejscu wyrabia sgagliozze (kawałki polenty usmażone w głębokim tłuszczu), jeszcze tylko szczypta soli i cyk – gotowe!

Panificio Santa Rita – piekarnia w Bari Vecchia oferująca bardzo smaczne lokalne wyroby.

Aurelio Caffè – Zazwyczaj stawiamy na klasykę i pijemy espresso albo caffè macchiato (nie mylić z latte macchiato), ale będąc w Apulii – zwłaszcza latem – warto sięgnąć po lokalny przysmak, czyli caffè leccese. To po prostu kawa z lodem i odrobiną migdałowego mleka. Rozwiązanie idealne na panujące tu latem upały. Dobrą kawę można wypić w Bari w zasadzie wszędzie, my w szczególności polecamy Aurelio Caffè.

Bar Opus Pistorum – Jeżeli będziecie w Apulii, koniecznie spróbujcie uprawianego właśnie w tym regionie szczepu Negroamaro. Jeżeli lubicie wyraziste, ale nie super ciężkie czerwone wina, to będzie Wam smakowało. Mieszczący się w starej części Bari bar Opus Pistorum to świetne miejsce, o specyficznym, mrocznym klimacie, nie tylko na kieliszek wina. 

Autor: travelslovefood

Podczas naszych podróży poszukujemy klimatycznych miejsc i dobrej kuchni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.